Tamron 150-600 VC USD G2 w rękach Michała Ostrowskiego

Share this post

Tamron 150-600 VC USD G2 w rękach Michała Ostrowskiego

Obiektyw Tamron SP 150-600 mm f/5-6.3 Di VC USD G2 otrzymałem do testów dzięki uprzejmości Tamron Polska oraz głównego dystrybutora Fototechnika. W związku z tym, że moje zainteresowanie skierowane jest głównie na fotografię pejzażu, w tej właśnie dziedzinie testowałem obiektyw. Jestem pewny, że wśród osób zainteresowanych obiektywem czy też potencjalnych nabywców są zarówno profesjonaliści, zapaleni amatorzy oraz osoby rozpoczynające dopiero swoją przygodę z fotografią. W związku z tym, nie będę ograniczał się tylko do prezentacji fotografii wykonanych tym obiektywem i krótkiej subiektywnej opinii. Swoją recenzję opracowałem tak aby każdy otrzymał jak najwięcej praktycznych, użytecznych informacji. Począwszy od specyfikacji, jakości wykonania, porównaniu rozmiarów obiektywu, skuteczności stabilizacji oraz autofocusa, jakości obrazu (z fotografiami w pełnej rozdzielczości włącznie), poprzez praktyczne zastosowanie w terenie, wrażeniach z użytkowania oraz efektach jakie udało się uzyskać tymże obiektywem.

Zapraszam do lektury...

Tamron SP 150-600mm F/5-6.3 Di VC USD G2

Obiektyw miał swoją premierę we wrześniu bieżącego roku, jest następcą popularnego teleobiektywu o takich samych parametrach, który jest dostępny na rynku już od trzech lat. Pierwsza generacja obiektywu zyskała wielu nabywców, do czego głównie przyczynił się dobry stosunek jakości zarówno wykonania oraz uzyskiwanego obrazu w stosunku do ceny obiektywu.

Druga generacja w stosunku do swojego poprzednika doczekała się kilku bardzo istotnych zmian, wprowadzono również kilka nowych, dodatkowych funkcji tj.:

  • odświeżona konstrukcja optyczna 21 elementów w 13 grupach
  • powłoki eBAND, BBAR eliminujące efekt zjawy i flary
  • mniejsza odległość ostrzenia przydatna w fotografii tele-makro 2,2 m w porównaniu do 2,7m
  • zwiększona szybkość AF, jest bardziej elastyczna przy ruchomych obiektach, silnik USD
  • system stabilizacji optycznej VC o wydajności 4,5 EV z trzema trybami
  • nowy mechanizm FLEX ZOOM LOCK do blokowania pierścienia zoom w dowolnym miejscu
  • nowy wygląd + uszczelnienia w całym tubusie obiektywu
  • fluorowa powłoka na czołowej soczewce odporna na wodę i olej, łatwiejsza w czyszczeniu i jest mniej podatna na działanie brudu, wilgoci, kurzu i odcisków palców
  • membrana elektromagnetyczna, dzięki której można bardziej precyzyjnie sterować przysłoną, listki napędzane są silnikiem poprzez impulsowe sygnały elektroniczne
  • pierścień mocowania obiektywu do statywu kompatybilny z szybkozłączkami Arca-Swiss
  • kompatybilność z dodatkowym akcesorium TAP-in Console pozwala na aktualizację firmware obiektywu oraz dostosowanie funkcji np. korekt do AF oraz stabilizacji obrazu VC.

W pudełku.

Decydując się na zakup obiektywu w zestawie otrzymujemy standardowo przedni i tylni dekielek, łącznik statywowy kompatybilny z Arca-Swiss, osłonę przeciwsłoneczną oraz pokrowiec, co do którego muszę się odnieść. Zmiana na plus w porównaniu do wersji pierwszej jest taka, że pokrowiec jest i został dodany do zestawu. Na duży minus to jakość wykonania – pokrowiec jest wykonany z materiału, jest miękki, śliski w dotyku i jedyną funkcję jaką może pełnić to ochrona przed zabrudzeniami. Niestety aby należycie chronić obiektyw konieczny będzie zakup dobrej jakości pokrowca, wiązać się to będzie z dodatkowym wydatkiem min. 200zł. Brak dobrego pokrowca to spore niedociągnięcie, w szczególności że cena obiektywu nie należy do najniższych a konkurencja nie śpi i dobrej jakości pokrowce daje w swoich zestawach.

Specyfikacja obiektywu.

  • ogniskowa: 150-600mm
  • przysłona: F/5-6.3
  • minimalna przysłona: f/32-40
  • kąt widzenia: 16°25´ - 4°8´ (dla lustrzanek pełnoklatkowych) - 10°38´ - 2°40´ (dla lustrzanek z matryca APS-C)
  • konstrukcja optyczna: 21 elementów w 13 grupach
  • minimalna odległość ostrzenia: 2.2m
  • powiększenie: 1:3.9
  • rozmiar filtra: 95mm
  • średnica: 108.4mm
  • długość: Canon 260.2mm - Nikon 257.7 mm
  • waga: Canon 2,010g - Nikon 1,990g
  • listki przysłony: 9
  • stabilizacja VC: 4.5 EV dla trybu 3

Wygląd - jakość wykonania.

Druga odsłona obiektywu wykonana została w nowej stylistyce SP - mówiąc krótko obiektyw wygląda ładnie! Wszystkie przyciski rozmieszczono w optymalny i wygodny w obsłudze sposób, oznaczenia są wyraźne i bardzo czytelne. Obiektyw bardzo pewnie leży w dłoni, materiały z których został wykonany są bardzo przyjemne w dotyku, wszystkie elementy są precyzyjnie spasowane, pierścienie pracują z wyraźnym lecz przyjemnym oporem. Nowa stylistyka wprowadza gładką powierzchnię na tubusie obiektywu, matowe wykończenie natomiast zostało zastosowane na pierścieniach zoom, ostrości oraz przedniej części obiektywu. Zastosowane materiały oraz wykończenie sprawia, że obiektyw wygląda bardzo elegancko, mam jednak spore wątpliwości jak gładka i matowa powierzchnia sprawdzi się po dłuższym czasie użytkowania, w szczególności że już po krótkim czasie dało się zauważyć, że obiektyw łatwo będzie zarysować. Jest to szczególnie ważne w przypadku fotografów przyrody, którzy pracują przecież w mało przyjaznych i trudnych warunkach. Zakup maskowania, będzie dodatkowym elementem, który będzie oprócz zamaskowania również ochronił powierzchnię przed zarysowaniami. Moim zdaniem chropowata powierzchnia z delikatną fakturą, bez matowych podatnych na zarysowania elementów sprawdziłaby się znacznie lepiej w przypadku tego typu obiektywu.

Świetnym rozwiązaniem, które zostało wprowadzone jest mechanizm FLEX ZOOM LOCK, umożliwia ono blokowanie zoom-a w dowolnej pozycji, rozwiązanie to sprawdzi się świetnie w rozmaitych przypadkach, dodatkowo obiektyw został wyposażony w przełącznik LOCK umożliwiający zablokowanie zoom-a np. w czasie transportu. Użytkownicy głowic statywowych z systemem Arca-Swiss będą bardzo mile zaskoczeni ponieważ pierścień mocowania obiektywu został tak skonstruowany, że jest w pełni kompatybilny z szybkozłączkami Arca-Swiss, duży plus dla Tamrona za to rozwiązanie. W fotografii pejzażowej, w wielu przypadkach bardzo istotna jest możliwość stosowania różnego rodzaju filtrów, w przypadku testowanego obiektywu średnica mocowania jest wręcz monstrualna i wynosi 95mm, zakup filtrów o tej średnicy wiązać będzie się z bardzo dużym wydatkiem. Przy okazji filtrów muszę również wspomnieć o pewnym rozwiązaniu, które niestety nie jest wprowadzane przez wielu producentów obiektywów, w tym również przez Tamrona. Osłona przeciwsłoneczna ma rozmiar niemal 11cm, stosując filtr polaryzacyjny kołowy praktycznie nie ma możliwości obracania nim ponieważ tulipan skutecznie nam to uniemożliwia. Wystarczyłoby tulipan wyposażyć w niewielki otwór przy krawędzi mocowania z prostym mechanizmem zamykania i otwierania, który umożliwiłby w wygodny sposób obracanie filtrem polaryzacyjnym. Pomimo tego, że nie miałem możliwości przetestowania, muszę również wspomnieć o TAP-in Console, jest to nowe urządzenie współpracujące z obiektywami z linii SP, które umożliwia aktualizację oprogramowania oraz optymalizację wielu ustawień.

Rozmiar obiektywu

W przypadku obiektywu w zakresie 150-600mm zasady fizyki oraz optyki są nieubłagane, obiektyw musi swoje ważyć i mieć spore wymiary. Pomimo tego, że zakres ogniskowych jest duży, konstrukcja optyczną składa się z 21 elementów ułożonych w 13 grupach, moim zdaniem udało się producentowi zachować dość przyzwoitą wagę i kompaktowe wymiary. Wagę da się oczywiście odczuć, zarówno podczas dłuższego fotografowania z ręki oraz podczas noszenia obiektywu, w szczególności w czasie dłuższych wypadów.

Waga w gramach:

  • mocowanie Canon 2010g
  • mocowanie Nikon 1990g

Wymiary (średnica x długość) w mm:

  • mocowanie Canon 108.4 x 260.2
  • mocowanie Nikon 108.4 x 257.7

Ponieważ dane te są suchymi liczbami a stwierdzenie, że obiektyw jest duży, nieporęczny i ciężki, byłoby moim zdaniem zbyt powierzchowne i subiektywne, dlatego też zestawiłem Tamrona z dwoma innymi szkłami. Dodatkowo umieściłem Tamrona w torbie i plecaku o typowych rozmiarach, tak by każdy mógł ocenić jego wymiary.

Stabilizacja - autofocus

System stabilizacji w nowym Tamronie moim zdaniem jest po prostu genialny! Producent gwarantuje skuteczność stabilizacji na poziomie 4,5EV w trybie 3. Tutaj kilka słów wyjaśnienia odnośnie trybów - druga generacja obiektywu otrzymała nowe tryby stabilizacji VC tj.

  • VC MODE 1 - tryb standardowy, dający doskonałą równowagę pomiędzy stabilnością obrazu w wizjerze oraz efektami stabilizacji
  • VC MODE 2 - używany wyłącznie do zdjęć panoramicznych
  • VC MODE 3 - pierwszeństwo stabilizacji rejestrowanych obrazów nad stabilizacją w wizjerze

Podczas fotografowania korzystałem głównie z dwóch trybów - VC MODE 1 oraz VC MODE 3. W mojej ocenie skuteczność stabilizacji najprościej ocenić na ogniskowej 600mm, przy tak dużej ogniskowej skuteczne stabilizowanie rejestrowanego obrazu oraz obrazu w wizjerze jest koniecznością by komfortowo oraz efektywnie rejestrować ostre obrazy. W testowanym obiektywie stabilizacja w wizjerze ułatwiająca pracę fotografa działa fantastycznie, obraz jest płynnie i skutecznie "zamrażany", przekłada się to na komfort oraz sprawia przyjemność podczas fotografowania. Stabilizacja jest praktycznie bezgłośna, VC wydaje bardzo ciche praktycznie niesłyszalne dźwięki, na tubus obiektywu nie są przekazywane żadne drgania, stabilizacja jest zupełnie nieodczuwalna podczas fotografowania z ręki.

Dla lepszego zobrazowania działania stabilizacji VC w wizjerze, przygotowałam trzy krótkie filmy: linki do filmów:
https://www.youtube.com/watch?v=MMKhpDKHybs
https://www.youtube.com/watch?v=7LC9IElCWe4
https://www.youtube.com/watch?v=7TWWwU5HG2E

Na trzecim filmie obrazującym skuteczność stabilizacji można zaobserwować podskakiwanie stabilizowanego obrazu (od 0:09 - 0:11 sekundy), jest to pewna przypadłość stabilizacji VC. Nie jest to uciążliwe i nie utrudnia fotografowania, ale takie podskakiwanie występuje. W swoim teście Tamrona 150-600 G2 zauważył to również Rafał Szozda, zakładam zatem, że nie jest to przypadek i tego typu zjawisko będzie występowało.

W przypadku stabilizacji rejestrowanych obrazów, sytuacja jest niemal analogiczna jak ze stabilizacją obrazu w wizjerze, powiem więcej czasy, na których rejestrowałam ostre zdjęcia z ręki przeszły moje oczekiwania. Nadmienię jedynie, że nie korzystam z żadnych specjalnych trików fotografując z ręki, stosuję jedynie tak zwaną postawę biathlonisty (nogi w niewielkim rozkroku, łokieć pod biodro i wstrzymanie oddechu podczas wyzwalania migawki). Aby odnieść się do skuteczności stabilizacji, należałoby wspomnieć o pewnej regule mówiącej, że aby zarejestrować nieporuszone zdjęcie na matrycy pełnoklatkowej należy stosować czas otwarcia migawki nie mniejszy niż ogniskowa, na której wykonujemy fotografię np. dla 400mm czas 1/400s dla 500mm 1/500 itd. W związku z tym, że ja wykonywałem swoje fotografie na matrycy APS-C Nikona należy wartość ogniskowej pomnożyć przez 1,5. W moim przypadku aby ocenić skuteczność stabilizacji należałoby założyć jako punkt wyjścia czas 1/900s dla 600mm, ja założyłem czas 1/800s dla łatwiejszego przejścia w dół o 1EV z czasem. Producent zapewnia skuteczność stabilizacji na poziomie 4,5EV - stosując powyższą regułę powinienem rejestrować ostre obrazy na 600mm dla czasów rzędu 1/60s-1/30s. Zobaczmy zatem jakie rezultaty udało mi się osiągnąć w rzeczywistości, poniższe obrazy to wycinki 100% (matryca 24Mpx) z kadrów wykonanych na 600mm.

W mojej ocenie ostrość obrazu uzyskana do czasu 1/50s jest bardzo dobra, a dla czasu 1/25s całkowicie akceptowalna, jest to wynik wręcz rewelacyjny! Dla przypomnienia matryca APS-C - 600mm odpowiednik 900mm dla matrycy pełnoklatkowej. Wyniki te były powtarzalne i procent ostrych obrazów oscylował w okolicy 70-80% dla czasów rzędu 1/100s-1/25s. Wielkie brawa dla Tamrona za takie wyniki i tak sprawnie działającą stabilizację.

Autofocus mógłbym opisać w następujący sposób - precyzyjny, szybki, celny i bardzo cichy. Dostępne są trzy zakresy pracy autofocusa tj. FULL, ∞-10m, 10m-2.2m - w pełnym zakresie działa on nieco wolniej niż na pozostałych, niemniej różnica nie jest bardzo duża i całkowicie akceptowalna. W czasie fotografowania w bardzo słabym świetle (przed wschodem słońca) autofocus miewał problemy z ustawieniem ostrości przy mało kontrastowych scenach ale taka sytuacja jest całkowicie normalna i posiadają je wszystkie obiektywy, z pomocą przychodzi wtedy ręczne ustawienie ostrości. Muszę również nadmienić, że silnik AF ani razu nie zawiesił aparatu Nikon, a z informacji do kolegów fotografów wiem, że w pierwszej generacji obiektywu czasem miało to miejsce.

Jakość obrazu

Zanim przedstawię moje spostrzeżenia dotyczące jakości obrazu jaki uzyskałem przy pomocy Tamrona, muszę nadmienić o dwóch bardzo ważnych aspektach. Pierwszym jest body, którym posługuje się na co dzień i którym wykonywane zostały wszystkie fotografie testowym obiektywem - jest to aparat Nikon D7100 z matrycą 24mpx APS-C czyli tzw. crop bez optycznego filtra dolnoprzepustowego. Drugi to zakres ogniskowych obiektywu 150-600mm dający współczynnik powiększenia 1:3.9 (dla Nikona D7100 odpowiednik 225-900mm dla matrycy pełnoklatkowej). Zakres jest wartością oczywistą, ale ma również bardzo istotny wpływ na uzyskiwaną ostrość obrazu (perspektywa powietrzna, zanieczyszczenia w atmosferze czy wreszcie odległość od fotografowanego obiektu). Dla zobrazowania zakresu ogniskowych przygotowałem fotografie na 150mm oraz 600mm, które mam nadzieję nieco mniej doświadczonym fotografom uzmysławia z jakim powiększeniem mamy do czynienia posługując się Tamron-em.

Jakość obrazu oceniłem na podstawie fotografii wykonanych w terenie, nie na podstawie testów laboratoryjnych wykonanych w domu ;) Jakość produkowanego przez Tamron obrazu oceniam na bardzo dobrą w całym zakresie ogniskowych, zarówno w centrum jak i na brzegach kadru, począwszy od pełnego otwarcia przysłony. Obiektyw świetnie oddaje kolory, obraz jest plastyczny i pełen szczegółów. Mnie osobiście bardzo odpowiadała również zaskakująca wręcz kontrastowość obrazu, o którą bardzo się obawiałem. W mojej ocenie najlepszą jakość obrazu uzyskamy w zakresie 150-300mm - obraz jest bardzo ostry w centrum i na brzegach, odwzorowanie szczegółów jest świetne. W zakresie 300-500mm można zaobserwować niewielki spadek ostrości na brzegach przy pełnym otwarciu przysłony, ostrość poprawia się wraz z przymknięciem przysłony od f/8 obraz jest ostry. Między 500-600mm jakość obrazu jeszcze nieznacznie spada w szczególności na brzegach, przymknięcie przysłony o 1-2EV poprawia znacząco ostrość, która jest całkowicie akceptowalna.
W dobie dzisiejszego bardzo zaawansowanego oprogramowania umożliwiającego wywoływanie fotografii aspekt winietowania, dystorsji oraz aberracji chromatycznej można by całkowicie pominąć, ponieważ takie wady obiektywu można dziś usunąć jednym kliknięciem myszki. Są to jednak pewne cechy/wady elementów optycznych, o których moim zdaniem w teście warto wspomnieć. W Tamronie na matrycy APS-C winietowanie w zakresie 150-500mm jest niemal niedostrzegalne, można je zauważyć tylko na pełnym otworze przysłony, po przymknięciu problem praktycznie znika. Na 600mm winietowanie wpływa już na jasność obrazu na brzegach w znaczący sposób, niemniej przymknięcie przysłony zmniejsza ten problem ale całkowicie go nie redukuje. O dystorsji mogę podpowiedzieć tylko tyle, że jest praktycznie niezauważalna i w mojej ocenie całkowicie pomijalna jeśli chodzi o zniekształcenia obrazu. Aberracja chromatyczna występuje w całym zakresie ogniskowych jest jednak delikatna i bardzo mała. Bokeh przy fotografii pejzażowej nie jest często rejestrowany, ponieważ najczęściej fotografowane obiekty znajdują się w dużej odległości. Zakładam jednak że wśród Was będą osoby zainteresowane jak Tamron rozmywa tło, moim zdaniem bokeh jest przyjemny dla oka może troszkę za ostry i nieco agresywny ale jest to subiektywne odczucie.

Ocena jakości obrazu jest oczywiście moim subiektywnym odczuciem, z związku z powyższym aby umożliwić każdemu z Was własną interpretację jakości obrazu przygotowałem pełnowymiarowe fotografie do własnej oceny. Poniższe fotografie powstały podczas pracy w terenie, obiektyw był umieszczony na statywie Manfrotto 055XPROB z głowicą 498RC2, stabilizacja VC wyłączona, aparat wyzwalany przy pomocy wężyka w trybie wstępnego podnoszenia lustra. Drgania całego zestawu starałem się całkowicie wyeliminować, niemniej proszę pamiętać, że nie są to fotografie wykonane w laboratorium tylko w plenerze, a wpływ na uzyskaną jakość obrazu ma wiele czynników zewnętrznych. W celu zminimalizowania wpływu na obraz perspektywy powietrznej oraz różnych odległości do fotografowanego obiektu, jako model wybrałem najpiękniejszy zamek w Polsce, czyli Zamek Książ :)
Ściana zamku nie jest idealnie prostopadła do osi obiektywu, jego lewa strona oddala się w stosunku do prawej w związku z tym ostrość na ogniskowej 300-500mm z lewej stronie łatwiej ocenić na drzewach niż na fasadzie zamku. Fotografie zostały wywołane z plików RAW, nie zostały poddane żadnej edycji - pozwoliłem sobie jedynie na usunięcie aberracji chromatycznej, ponieważ moim zdaniem utrudnia ona w znaczący sposób ocenę ostrości.

Filmowanie

Z całą pewnością Tamron 150-600mm to nie jasna stałka, którą w fenomenalny sposób można tworzyć materiały video. Pomimo że Tamron jest dużym obiektywem z mało "filmowym" zakresem ogniskowych, to nim też da się zrealizować materiał video. Oczywiście nie nakręcimy tym obiektywem imprezy u Wujka Zdzicha (chyba że impreza odbędzie się na stadionie), ślubu, chrzcin czy innej uroczystości. Z całą pewnością możemy filmować przyrodę, zjawiska atmosferyczne, przeloty samolotów, ... itd. wszystko zależy od naszej umiejętności obserwacji i wyobraźni. Podczas testów obiektywu podjęłam próbę nagrania filmu na 600mm obrazującego wędrówkę mgieł, oto efekt jaki udało mi się uzyskać.

https://www.youtube.com/watch?v=AxF3gaOVZ_k

Zastosowanie w terenie - wrażenia z użytkowania

Wśród wielu fotografów pejzażowych panuje obiegowa opinia, że krajobrazy należy fotografować tylko szerokim obiektywem, tak by przedstawić jak najwięcej przestrzeni/planów na fotografii, a zakres ogniskowych powyżej 200mm jest zupełnie nieprzydatny. Ja z taką opinią w całej rozciągłości się nie zgadzam i jestem wielkim zwolennikiem długich ogniskowych w pejzażu. Moim zdaniem umiejętnie posługując się "długim obiektywem" jesteśmy w stanie wyłuskać z jednego szerokiego ujęcia kilka, a niekiedy kilkanaście bardzo ciekawych kompozycji. Tamron SP 150-600mm F/5-6.3 Di VC USD G2 jest specyficznym obiektywem, ma spore gabaryty i wagę równą 2kg jest zatem co nosić w plecaku i dźwigać w czasie fotografowania z ręki. Wielkość obiektywu powoduje również konieczność posiadania solidnego statywu, tak by cały zestaw body+obiektyw stabilnie bez drgań mógł być użytkowany. W wielu przypadkach przydatny będzie również monopod, który ustabilizuje obiektyw podczas fotografowania przy nieco lepszych warunkach oświetleniowych. Moim zdaniem bardzo pomocne a wręcz niezbędne jest używanie wężyka spustowego lub pilota zdalnego wyzwalania aparatu w połączeniu z trybem wstępnego podnoszenia lustra. Podczas fotografowania bez użycia tego trybu mechanizm podnoszenia lustra i otwarcia migawki przy tak dużym obiektywie może przenosić drgania, w związku z tym pomimo zastosowania solidnego statywu oraz wężyka/pilota obraz może nie być ostry. Można oczywiście podbijać w górę wartość ISO zwiększając czułość, tym samym skracając nieco czasy otwarcia migawki ale nie zawsze jest to możliwe. Fotografując w terenie pejzaże, bardzo często mamy do czynienia z wiatrem, jeśli fotografujemy przy słabym oświetleniu, warto obiektyw wraz ze statywem osłaniać własnym ciałem oraz możliwie jak najniżej ziemi rozstawić statyw. Natomiast podczas fotografowania z ręki przy czasach z zakresu 1/200-1/50s z włączoną stabilizacją VC najlepiej przyjąć stabilną postawę lub szukać jakiegoś punktu podparcia. Bardzo ważna jest również tzw. perspektywa powietrzna tj. w miarę zwiększania się odległość od fotografowanego obiektu, zwiększa jest warstwa powietrza między obiektem a fotografującym. W powietrzu mogą znajdować się różne zanieczyszczenia, różna może być jego temperatura, w różny sposób może się załamywać światło – wpływa to w znaczący sposób na obraz tj. jego ostrość, plastykę, barwy itd. Trzeba mieć tego świadomość posługując się obiektywem o tak dużym zakresie ogniskowych jak w testowanym Tamronie.

Moim zdaniem Tamron SP 150-600mm F/5-6.3 Di VC USD G2 to bardzo dobry obiektyw, o szerokim zakresie ogniskowych, który znajdzie zastosowanie w wielu dziedzinach fotografii. Z całą pewnością usatysfakcjonowani z jego użytkowania będą fotografowie przyrody, spotterzy oraz pejzażyści. Dla mnie osobiście czas spędzony z Tamronem to pełna radość z fotografowania, ograniczenia wynikające z zakresu ogniskowych praktycznie nie istnieją a odległość od fotografowanego obiektu przestała być problemem! Łatwość tworzenia kompozycji i wybór detali z szerokich kadrów nigdy nie był dla mnie tak prosty. Polecam Tamrona wszystkim pejzażystom, którym często brakuje zakresu w ich obecnej "szklarni", również tym którzy, zastanawiają się czy taki zakres ogniskowych będzie im przydatny. Przyrodnicy i spotterzy sami muszą ocenić czy jasność obiektywu jest dla nich wystarczająca - o stabilizację, autofokus oraz jakość obrazu mogą być spokojni, z całą pewnością spełni ich oczekiwania.

Efekty mojej współpracy z testowanym Tamronem

W czasie testów obiektyw towarzyszył mi podczas każdego wypadu w góry, wykonałem nim bardzo dużo różnych kompozycji na różnych ogniskowych, zarówno ze statywu oraz z ręki. Na dzień publikacji wybrałem kilka fotografii, które prezentuję poniżej - każda fotografia posiada opis parametrów wykonanego zdjęcia.

Autor: Michał Ostrowski
http://www.michalostrowski.com.pl

Podobny artykuł